Ubezpieczenie mieszkania

Przed urlopem warto ubezpieczyć mieszkanie
Jeżeli planujesz wakacyjny wypoczynek, obok rezerwacji hotelu, organizowania atrakcji warto zastanowić się nad ubezpieczeniem mieszkania. Wyjeżdżając na wakacje, będziesz mógł czuć się bezpieczniej mając polisę w kieszeni. Co i od czego możemy ubezpieczyć dowiemy się z poniższego artykułu.

Najczęściej towarzystwa ubezpieczeniowe zachęcają do zakupu polis, które będą chronić od większości zdarzeń. Typowe ubezpieczenia chronią od skutków: pożaru, uderzenia pioruna, eksplozji, huraganu, obfitego deszczu, powodzi, gradu, zejścia lawiny śnieżnej, trzęsienia ziemi, osuwania czy zapadnięcia się gruntu, uderzenia pojazdu, szkód wodociągowych, upadku drzew i budynków oraz akcji ratunkowej prowadzonej w związku z powyższymi zdarzeniami. Oczywiście możemy sami wybrać jaki ma być zakres naszej polisy, dopasowując ją do naszych potrzeb. Z drugiej strony możemy wybrać na przykład ochronę przed zalaniem przez powódź, jeżeli nasz dom znajduję się blisko rzeki lub zbiornika wodnego, a takie ubezpieczenie najczęściej jest dodatkowo płatne.

Czego nie można ubezpieczyć?

Na pewno nie ubezpieczymy kart kredytowych, kart płatniczych, dokumentów - zarówno tradycyjnych papierowych, jak i tych w wersji elektronicznej, rękopisów, zwierząt niedomowych a także roślin utrzymywanych w celach hodowlanych. Jeżeli z naszego domu zostanie skradziona wartościowa biżuteria lub sprzęt biurowy, ubezpieczyciel wypłaci nam maksymalnie 40% sumy, na jaką ubezpieczone jest całe wyposażenie domu lub mieszkania. Jeżeli zniszczeniu lub kradzieży ulegną instrumenty muzyczna, sprzęt audiowizualny, fotograficzny czy komputerowy, ubezpieczyciel wypłaci maksymalnie 70% sumy ubezpieczenia. Jeżeli zostaną skradzione pieniądze, możemy liczyć na wypłatę maksymalnie 5% sumy ubezpieczenia. Dodatkowo, żeby łatwiej było udowodnić, że pieniądze naprawdę zostały skradzione, pomocne będą wydruki z bankomatu lub z banku, informujące o tym, że w ostatnich dniach otrzymaliśmy pensję lub inne wynagrodzenie. W przypadku, gdy kradzieży ulegną przedmioty wypożyczone, służbowe lub papiery wartościowe, dostaniemy maksymalnie 20% sumy, na jaką ubezpieczyłeś swoje mienie. Innym przypadkiem, może być kradzież laptopa poza miejscem zamieszkania. Wówczas ubezpieczyciel odpowiada jedynie do 10% sumy ubezpieczenia całego mienia. Interesującym przypadkiem jest uzyskanie odszkodowania za przedmiot, dopiero zakupiony, który został skradziony w drodze ze sklepu do domu. Jeżeli posiadamy potwierdzenie zakupu, ubezpieczyciel wypłaci nam odszkodowanie, a także maksymalnie 10% sumy ubezpieczenia. Takie odszkodowanie uzyskamy jedynie, gdy utraciliśmy rzecz na skutek rabunku – ktoś na ciebie napadł i przy użyciu siły zabrał daną rzecz. Jeżeli wynajmujesz mieszkanie, to ubezpieczenie nie dotyczy kradzieży biżuterii, monet, przedmiotów wykonanych ze złota lub srebra, dzieł sztuki, papierów wartościowych i pieniędzy. Z kolei, oprócz powyżej wymienionych, nie można ubezpieczyć także sprzętu audiowizualnego, komputerowego, fotograficznego i instrumentów muzycznych, które przechowujesz w garażu.

Kiedy ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania?

Należy pamiętać o tym, że ubezpieczyciel wypłaci nam odszkodowanie z tytułu kradzieży wyłącznie wtedy, gdy będą ślady włamania. Nie możemy liczyć na pieniądze z odszkodowania, jeżeli zgubimy klucze, lub zostaną nam skradzione, a my nie zawiadomiliśmy o tym pomyśle ubezpieczyciela i policji, nie zabezpieczyliśmy mieszkania oraz nie wymieniliśmy zamków na nowe. Pieniędzy nie dostaniemy także, gdy przyczyną wypadku były błędy konstrukcyjne. Na przykład zawalił się dach. Rzeczoznawca orzekł, że spowodowane to było błędem konstrukcyjnym. Dużo obostrzeń przepisów ubezpieczyciele nakładają także w kwestii wypłaty odszkodowań za zalanie. Tu przykładem może być pęknięcie rur spowodowane zbyt niską temperaturą pomieszczeniach, lub przenikanie wód gruntowych. Odszkodowania nie uzyskamy także w przypadku, gdy deszcz zaleje mieszkanie przez niezamknięte okna czy drzwi lub też przez niezakonserwowany dach, ściany balkon czy taras. Jeżeli szkody zostaną spowodowane robotami ziemnymi, ubezpieczyciel nie poniesie odpowiedzialności, a o wypłatę odszkodowania będziemy musieli zwrócić się do firmy przeprowadzającej takie roboty. Ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności także wtedy, gdy poniesiemy szkody z powodu zawilgocenia, nieszczelności instalacji wodnej, kanalizacyjnej, centralnego ogrzewania czy niewłaściwej klimatyzacji.

Gdy szkoda jest za mała…

Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe stosują w umowach ubezpieczenia tzw. franszyzę integralną. To wartość, do wysokości której, ubezpieczyciel nie wypłaca odszkodowania. Wypłaci je dopiero w momencie, gdy rozmiar szkody przekroczy tę wartość. Przykładowo jeżeli ubezpieczyciel ustali, że franszyza wynosi 1000 zł, a koszty szkody spowodowanej zalaniem mieszkania nie przekroczy tej ustalonej wartości, nie możemy liczyć na pieniądze.