Kurs franka 2011

Kurs franka rośnie a banki jeszcze dokładają

Ponad pół miliona Polaków, którzy zaciągnęli kredyt w szwajcarskiej walucie, z przerażeniem kontroluje rosnący kurs franka. Dodatkowo, co piąty z kredytobiorców może spodziewać się telefonu ze swojego banku, który zażąda od nich dodatkowego ubezpieczenia. Gdy, kurs franka zaczął iść w górę, raty kredytów wzrosły nawet o ponad 300zł miesięcznie. Dodatkowo musimy płacić jeszcze tzw. spread. Opłatę, którą politycy obiecali znieść. Ale jak na razie na obiecankach się skończyło. Ale to nie wszystko. Dochodzi jeszcze jeden kłopot – kurs franka rośnie, a więc nasz kredyt ma większą wartość. Ale wartość domu czy mieszkania kupionego za ten kredyt niestety się nie zmienia. Dlatego bank może zażądać od nas wykupienia dodatkowego, drogiego, ubezpieczenia. Dla kredytu na 300 tys. zł taka polisa kosztuje około 6 tys. zł. O dodatkowe ubezpieczenia od swoich klientów już domagają się Millenium Bank, PKO BP, Gettin Bank czy Pekao SA. Z dodatkowymi kosztami musi liczyć się w tej chwili ponad 110 tysięcy Polaków, którzy przed 2009 rokiem zadłużyli się we frankach na więcej niż 80% wartości nieruchomości. Te kredyty zawierane były, gdy frank był na rekordowo niskim poziomie. Dzisiaj SA z tego powodu duże problemy. Największe problemy będą mieli ci, których ubezpieczenie od niskiego wkładu własnego właśnie wygasa. Sposobem n rozwiązanie tej sytuacji może być przedstawienie bankowi innego zabezpieczenia – na przykład w postaci inne nieruchomości.